Przecież oni nie mieli wakacji… (tekst powstał 01.08.2018 r.)

Dodano 15.10.2018

71 lat temu wybuchło Powstanie Warszawskie. Mierzę się z tematem, bo dostaję za dużo bodźców z facebooka, twittera, telewizji, radia i nie tylko z mediów. Dostaję bodźce od znajomych bliższych i dalszych. W powietrzu krąży pytanie: czy Powstanie Warszawskie było potrzebne? Ja go nie zadaję. Ja wiem, że 1 sierpnia trzeba pochylić czoła, wstać i zamilknąć choć na moment w godzinie „W”.

I tak zrobię. Wstanę, poproszę o to moich synów i przez symboliczną chwilę będziemy milczeć… Oni są mali, najstarszy ma niespełna 7 lat, ale już rozmawiamy o historii, o Polsce. Uwielbiają, gdy „strzelam” datami, a potem staram się barwnie jak Paweł Jasienica (autor „Polski Piastów”) opowiadać o naszej historii. Moje dzieci od zawsze wychowują się w kulcie walki dobra ze złem, starcia jasności z ciemnością. To dlatego kultowe „Star Wars” mają dla nich niebagatelne znaczenie. Ktoś powie – zwariował, Powstanie Warszawskie i Gwiezdne Wojny… Ja powiem – wychowujmy te i następne pokolenia w duchu szacunku do Tych, którzy walczyli w imię dobrych zasad.

Po „ojcowskiej lekcji” historii z 1944 roku dostaję pytanie – a teraz Niemcy nas już lubią? Odpowiadam – tak. Jest zdziwienie i jest akceptacja. Ulga.

Nie wprowadzam moich trzech dzielnych chłopaków ( jeden ma półtora roku i nic nie rozumie) w meandry historii. Są za mali. Daję im przekaz: 1 sierpnia wydarzyło się coś ważnego. Młodzi ludzie postanowili walczyć o wolną Polskę. I przy tym pozostanę. Jadąc samochodem dostałem serię pytań, dlaczego flagi, czy zbliża się to święto… Ale najbardziej zapamiętałem refleksję Olka – Strzelali. Przecież oni nie mieli wakacji…

Dzięki Olo za to!

Tata Adrian

www.go-pr.pl

go-pr@go-pr.pl

+48 509 584 999