Najlepszy lek na KATAR to… KASA, albo raczej SZMAL (tekst powstał 29.01.2015 r.)

Dodano 16.10.2018

W oczekiwaniu na piątkowy mecz półfinałowy MŚ piłkarzy ręcznych obejrzałem skrót ćwierćfinału Katar - Niemcy. Przyznam się szczerze, że wcześniej nie miałem okazji oglądać w akcji reprezentacji gospodarzy. Po chwili okazało się jednak, że to skrót meczu Reszta Świata – Niemcy, bo katarskim sportem (co potwierdza się kolejny raz) rządzi kasa. Za nią można spokojnie zbudować reprezentację, która de facto jest armią najemników.

Trzon reprezentacji Kataru to: pochodzący z Czarnogóry Zarko Markovic, Jovo Damjanovic i  Goran Stojanovic; Bośniacy Danijel Saric i Mires Grco; Hiszpan Boja Vidal; Rafael Capote; Francuz Bertrand Roine. Wymieniłem wszystkich? Przekręciłem jakieś nazwisko? Przypisałem komuś złe „korzenie”? Z góry przeprasza. Ręczną uwielbiam oglądać, nazwiska naszych gwiazd wymienię jednym tchem nawet w środku nocy, ale specjalistą od międzynarodowego szczypiorniaka, a tym bardziej katarskiego, nie jestem…

Tak właśnie za duże pieniądze (jak na piłkę ręczną) można stworzyć pseudo-katarski dream team na miarę półfinału Mistrzostw Świata. Fachowcy twierdzą, że propozycję gry w tym zespole otrzymali też niektórzy nasi zawodnicy. OK, bez nazwisk tym razem, bo przecież nikt z naszych do tej pory nie dał się skusić. Dzięki Panowie!

Katarskim szczypiorniakiem rządzi kasa. Wnioski? My przecież też mamy KASĘ, a konkretnie SZMAL(a). Oby nasz bramkarz i jego koledzy z pola w piątkowe popołudnie skutecznie wyleczyli Katar.

Ps. Od dłuższego czasu sporo uwagi poświęcam rywalizacji najlepszych pilotów na świecie  w motorowodnej Formule 1 (F1 H2O). Tam, nasz Bartek Marszałek rywalizuje między innymi z reprezentantami Kataru... – trzykrotnym mistrzem świata Alexem Carellą (Włoch) czy Shaunem Torrente (Amerykanin). Ot, taka analogia z katarskim handballem na koniec ;-).

Adrian Skubis, go-pr

www.go-pr.pl

go-pr@go-pr.pl

+48 509 584 999